09/10/2026
Dzisiejszą interpretację zacytuję Wam w całości. Czytajcie:
Sygnatura: REST.011-SMOIDP.2026.2.MAZ
Przedmiot interpretacji: skutki podatkowe spożycia przez małżonkę posiłku sfinansowanego przez męża.
Szanowny Panie,
stwierdzam, że Pana stanowisko w sprawie oceny skutków podatkowych opisanego zdarzenia jest prawidłowe.
Opis stanu faktycznego
Pozostaje Pan w związku małżeńskim, w którym obowiązuje ustrój rozdzielności majątkowej. Zaprosił Pan żonę do restauracji, a następnie zapłacił z własnych środków rachunek obejmujący posiłki i napoje spożyte przez oboje małżonków.
Celem wizyty było spędzenie czasu z żoną, odbycie rozmowy oraz zapewnienie sobie przyjemnego wieczoru. Nie zamierzał Pan dokonać przysporzenia majątkowego na rzecz małżonki. Zamierzał Pan natomiast zjeść kolację w jej towarzystwie, gdyż spożywanie posiłku bez żony nie realizowałoby w pełni celu przedsięwzięcia.
Żona nie otrzymała pieniędzy, nie uzyskała prawa do żądania wypłaty równowartości kolacji ani nie mogła zamienić zamówionej potrawy na przelew bankowy.
Pytanie
Czy opłacenie przez Pana posiłku spożytego przez żonę stanowi darowiznę, której wartość należy uwzględnić przy ustalaniu sumy nabyć od tej samej osoby dla potrzeb podatku od spadków i darowizn?
Pana stanowisko
W Pana ocenie darowizna nie wystąpiła. Nabył Pan usługę gastronomiczną dla siebie i w swoim celu. Obecność żony oraz możliwość wspólnego spożycia posiłku stanowiły element realizacji tego celu. Małżonka jedynie skorzystała z organizowanej przez Pana kolacji.
Ocena stanowiska i uzasadnienie
Pana stanowisko jest prawidłowe.
Dla oceny opisanego zdarzenia należy odróżnić zamiar obdarowania małżonki od zamiaru zjedzenia z nią kolacji.
Z przedstawionego opisu wynika, że przedmiotem zakupu była usługa gastronomiczna służąca realizacji Pana własnej potrzeby: spędzeniu wieczoru w towarzystwie żony. Udział małżonki był niezbędny do osiągnięcia tego celu. Nie sposób bowiem zorganizować kolacji z żoną przy jednoczesnym wyłączeniu żony z udziału w kolacji.
Okoliczność, że małżonka spożyła część zamówionych potraw, nie przesądza sama w sobie o dokonaniu darowizny. Konsumpcja była następstwem zaproszenia i sposobem korzystania z usługi nabytej przez Pana. Nie stanowiła odrębnej czynności mającej na celu powiększenie majątku żony.
Organ zauważa ponadto, że przyjęcie odmiennego stanowiska wymagałoby ustalenia, czy każde przekazanie małżonce frytki z własnego talerza stanowi osobne nabycie, a także czy wartość takiego nabycia należałoby określać według ceny całej porcji, liczby frytek czy ich masy po usmażeniu. Opis stanu faktycznego nie daje podstaw do prowadzenia tego rodzaju ewidencji.
Rozdzielność majątkowa nie zmienia powyższej oceny. Odrębność majątków małżonków nie oznacza obowiązku rozdzielania każdego rachunku restauracyjnego ani konieczności zawierania umowy darowizny przed podaniem deseru.
W konsekwencji opłacenie opisanej kolacji nie stanowi darowizny na rzecz żony, a wartości spożytego przez nią posiłku nie należy doliczać do sumy nabyć od Pana.
Zakres interpretacji
Interpretacja dotyczy wyłącznie przedstawionego stanu faktycznego. Nie obejmuje sytuacji, w której pod pozorem zaproszenia do restauracji wręczy Pan małżonce samochód, nieruchomość albo kopertę z pieniędzmi.
Umieszczenie koperty pod talerzem nie czyni jej elementem usługi gastronomicznej.
Pouczenie
Interpretacja traci aktualność w przypadku ustalenia, że rzeczywistym celem kolacji było uzyskanie zgody żony na zakup motocykla. Takie zdarzenie wymaga odrębnej oceny, w szczególności pod kątem odpłatności świadczeń wzajemnych.
Przyznać się - kto dotarł do tego miejsca i do końca był przekonany, że to prawdziwa interpretacja? :)