30/09/2026
Kiedyś nie jeździłam na konferencje dla właścicieli biur rachunkowych. Później bywałam na nich bardzo często. Potem… miałam przesyt. 😄
A dziś?
Dziś po prostu wybieram.
W sobotę byłam na konferencji w Warszawie (dziękuję Monika Olszewska i MRM Consulting), a w poniedziałek i wtorek na kolejnym wydarzeniu w Krakowie (mój debiut na wydarzeniu Szkoła Księgowości). Dwa różne spotkania w ciągu kilku dni i sporo nowych rozmów, wiedzy i inspiracji.
Kiedy zakładałam swoje biuro rachunkowe, takich wydarzeń dla naszej branży było naprawdę niewiele. A może po prostu wtedy jeszcze do mnie nie docierały. 😉
Dzisiaj jest zupełnie inaczej.
Konferencje, szkolenia, spotkania, kongresy, wydarzenia branżowe… jest tego naprawdę dużo. I gdyby człowiek chciał być wszędzie, prawdopodobnie niewiele czasu zostałoby mu na prowadzenie własnej firmy.
Dlatego już nie próbuję być na każdym wydarzeniu.
Wybieram te, do których lubię wracać, oraz te zupełnie nowe, na których jeszcze nigdy nie byłam i które mogą pokazać mi coś z innej perspektywy.
Bo konferencje są świetne. Można zdobyć wiedzę, poznać ludzi, wymienić doświadczenia i czasami wrócić z jednym zdaniem czy pomysłem, który naprawdę zostaje w głowie.
Ale nauczyłam się też, że nie trzeba być wszędzie, żeby się rozwijać.
Czasami trzeba powiedzieć: "tym razem nie jadę".
Bo oprócz zdobywania wiedzy i budowania relacji trzeba jeszcze znaleźć czas, żeby tę wiedzę wykorzystać.
No i… trzeba też czasami popracować! 😄
A Wy jak macie z konferencjami? Lubicie takie wydarzenia czy wybieracie tylko kilka w roku?