14/08/2026
Najgorszy konflikt w firmie? Ten, którego nikt nie zatrzymał na czas.
Wyobraź sobie pracownika, który jeszcze kilka miesięcy temu przychodził do pracy z energią.
Dziś siedzi cicho na zebraniach.
Unika jednej konkretnej osoby.
Coraz częściej bierze wolne.
A kiedy pytasz, czy wszystko jest w porządku, odpowiada:
„Tak, wszystko dobrze.”
Tylko że… wcale nie jest dobrze.
I właśnie dlatego przeciwdziałanie mobbingowi przestaje być tematem, którym firma zajmuje się dopiero wtedy, gdy ktoś składa skargę.
Dobra firma ma reagować wcześniej.
Nowe zasady mają wyraźniej oddzielić zwykły konflikt, uzasadnioną krytykę czy rozliczanie pracownika z obowiązków od uporczywego nękania.
Mobbingiem mogą być m.in. powtarzające się:
• upokarzanie i ośmieszanie,
• zastraszanie,
• nieuzasadniona krytyka,
• utrudnianie wykonywania pracy,
• izolowanie człowieka od zespołu.
Co ważne – nie trzeba będzie udowadniać, że sprawca celowo chciał kogoś skrzywdzić.
Ale jest też ważna wiadomość dla pracodawców:
wymaganie od pracownika wykonywania obowiązków, rozliczanie go z pracy czy uzasadniona krytyka – wyrażona we właściwy sposób – same w sobie nie są mobbingiem.
Co to oznacza dla przedsiębiorcy?
Nie wystarczy już schować polityki antymobbingowej do segregatora i przypomnieć sobie o niej podczas kontroli.
Firma ma realnie działać:
1. Zapobiegać
Budować jasne zasady i uczyć pracowników oraz przełożonych, gdzie kończy się wymagające zarządzanie, a zaczyna przekraczanie granic.
2. Wykrywać
Pracownik musi wiedzieć, gdzie może zgłosić problem i mieć poczucie, że jego zgłoszenie nie zniknie w szufladzie.
3. Reagować i naprawiać
Jeżeli problem się pojawi, potrzebna będzie procedura, reakcja i wsparcie osoby, której dotyczy sytuacja.
Szczególną uwagę powinny zwrócić firmy zatrudniające co najmniej 10 osób.
Będą musiały mieć określone reguły, procedury i częstotliwość działań dotyczących m.in. ochrony godności pracownika, równego traktowania, dyskryminacji i mobbingu.
Pracodawcy otrzymają czas na dostosowanie dokumentacji – 6 miesięcy od wejścia nowych przepisów w życie.
I jest jeszcze jeden argument, którego nie warto ignorować.
Minimalne zadośćuczynienie za mobbing ma wynosić aż 6-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Dlatego najlepsza strategia nie brzmi:
„Będziemy się martwić, kiedy ktoś złoży skargę”.
Lepiej powiedzieć:
„Sprawdźmy dziś, czy nasza firma potrafi zapobiegać takim sytuacjom.”
Co warto zrobić już teraz?
Przejrzyj swoją politykę antymobbingową i regulamin pracy.
Sprawdź, czy pracownicy naprawdę wiedzą:
• gdzie zgłosić problem,
• kto zajmuje się zgłoszeniem,
• jak wygląda postępowanie,
• w jaki sposób firma chroni osobę zgłaszającą.
Jeżeli dokument istnieje tylko na papierze, to dobry moment, żeby zamienić go w działający system.
Bo w tej zmianie nie chodzi wyłącznie o dokumenty.
Chodzi o człowieka, który powinien móc przyjść do pracy bez strachu.
I o przedsiębiorcę, który powinien wiedzieć, że zrobił wszystko, co należało, zanim problem zamienił się w konflikt, odejście dobrego pracownika albo sprawę sądową.
Czy można spać spokojnie?
Tak – pod warunkiem, że firma nie czeka na pierwszy poważny problem, tylko przygotuje się wcześniej.
Być może ten post pomoże również komuś z Twoich bliskich, kto jest pracownikiem, przełożonym albo prowadzi własną firmę.
Obserwuj Auditorja Biuro Rachunkowe Spółka z o.o. Jolanta Andrzejewska– tutaj wszystko staje się prostsze.