Biuro Rachunkowe A.Babska & Wspólnicy Sp z oo

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Biuro Rachunkowe A.Babska & Wspólnicy Sp z oo Pomagamy Wam odzyskać cenny czas na prowadzenie firmy, zdejmując z Was całą księgową papierologię.

CIT, PIT, VAT, VAT UE, ZUS, KADRY, LISTY PŁAC, DOTACJE, RACHUNKOWOŚCI, RYCZAŁT, BILANSE, PKPiR

Gdy wszystko świetnie się układa łatwo wpaść w przekonanie, że taka sytuacja życiowa jest już stała i nic złego nigdy si...
12/10/2026

Gdy wszystko świetnie się układa łatwo wpaść w przekonanie, że taka sytuacja życiowa jest już stała i nic złego nigdy się nie wydarzy. Nie chcemy psuć Wam humorów, bo życzymy wszystkim samych dobrych rzeczy, jednak przypominamy, że życie bywa nieprzewidywalne – szczególnie jeśli prowadzicie własną firmę. Warto zatem dm***ać na zimne. Dlatego ten post jest o budowaniu finansowej poduszki bezpieczeństwa (czyli po prostu poduszki finansowej).

Podpowiemy Wam, co robić, aby żadna „czarna godzina” nie mogła Was zaskoczyć! 😊

❗ Poduszkę finansową buduje się po to, aby zabezpieczyć rodzinę przed konsekwencjami zdarzeń, których nie da się kontrolować, a które mają bezpośredni wpływ na zdolność do zarabiania lub utrzymania płynności finansowej.

Nie są to pieniądze na wakacje czy remont mieszkania.

Nie są to również środki na inwestycje.

Zanim w ogóle zaczniemy budować poduszkę finansową warto zbudować fundusz awaryjny na nagłe wydatki typu zepsuta lodówka czy prywatna wizyta u lekarza oraz spłacić drobne długi komercyjne, których raty są oprocentowane na więcej niż 0%. Czemu? 🤔

📌 Ponieważ poduszka finansowa to pieniądze odłożone WYŁĄCZNIE na poważne sytuacje awaryjne, a nie po prostu pilne wydatki, np.:
✅ utratę źródła dochodu,
✅ problemy zdrowotne, które przez dłuższy czas uniemożliwiają zarabianie lub wiążą się z koniecznością opłacenia kosztownego leczenia,
✅ inne pilne wydatki, które nie mogą czekać i na które brakuje pieniędzy na funduszu awaryjnym.

📌 Poduszka finansowa powinna być ekwiwalentem 3, 6 lub nawet 12 miesięcznych kosztów – nie ma jednej uniwersalnej kwoty, wysokość zabezpieczenia trzeba wyliczyć indywidualnie. Podstawą wyliczeń jest suma comiesięcznych oraz rocznych (1/12) NIEZBĘDNYCH wydatków rodziny, np.:
✅ raty kredytów i inne zadłużenia,
✅ opłaty za mieszkanie (czynsz, media, prąd),
✅ koszty wyżywienia,
✅ leki i ubezpieczenia.

Z obliczeń wyrzucamy m.in. wydatki na subskrypcje, wyjścia do restauracji, wakacje czy kosztowne hobby – poduszka ma służyć przetrwaniu trudnego okresu, a nie utrzymaniu dotychczasowego stylu życia.

Gdy już znamy miesięczny koszt utrzymania, trzeba pomnożyć tę kwotę przez liczbę miesięcy, na które chcemy zabezpieczyć rodzinne finanse.

Pamiętajcie, że aby zbudować solidną poduszkę finansową wcale nie trzeba odkładać dużych kwot. Tu liczy się cierpliwości i dyscyplina. 😉

Możecie też po prostu ustawić w banku stałe zlecenie przelewu na konto oszczędnościowe, tak aby pieniądze trafiały na kupkę, zanim zdążycie je wydać na inne rzeczy. Przechowywanie środków na koncie, do którego nie ma podpiętej karty płatniczej ułatwia sprawę, bo trudniej jest „podbierać” z konta, do którego jest utrudniony dostęp, prawda?

Co jakiś czas warto również weryfikować wysokość poduszki finansowej. Wraz z upływem czasu siła nabywcza pieniądza spada, zmienia się też sytuacja rodzinna oraz koszty życia, więc kwota, która trzy lata temu zapewniała 6 miesięcy spokoju, dzisiaj zapewne wystarczy na znacznie krócej.

Czy słyszeliście o Centralnym Rejestrze Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych?Jeśli nie, koniecznie przeczytajcie ...
25/09/2026

Czy słyszeliście o Centralnym Rejestrze Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych?

Jeśli nie, koniecznie przeczytajcie post do końca!

🔎 Od 1 lipca 2026 roku w Polsce zaczął funkcjonować Centralny Rejestr Umów, czyli publicznie dostępny system, w którym każdy będzie mógł sprawdzić, jakie umowy zawierają urzędy, gminy, szkoły czy szpitale publiczne. Z CRU możecie dowiedzieć się, z kim są zawierane, na jaką kwotę i czego dotyczą takie umowy. Jeśli Wasza firma współpracuje lub kiedykolwiek będzie współpracować z sektorem publicznym, Wasze dane też mogą się tam znaleźć.

A jeśli nie współpracujecie z sektorem publicznym, ale myślicie o takiej współpracy, to CRU może być dla Was źródłem cennych informacji o rynku. 😉

No dobra, ale zacznijmy od początku. Czym właściwie jest Centralny Rejestr Umów?

📌 W dużym skrócie, CRU to system teleinformatyczny prowadzony przez Ministerstwo Finansów. Jego zadaniem jest gromadzenie i publiczne udostępnianie informacji o umowach, które zawierają jednostki sektora finansów publicznych (instytucje finansowane z pieniędzy publicznych). Chodzi między innymi o:
✅ urzędy centralne i wojewódzkie,
✅ jednostki samorządu terytorialnego (gminy, powiaty, województwa),
✅ szkoły i uczelnie publiczne,
✅ szpitale publiczne,
✅ inne instytucje państwowe i samorządowe finansowane z budżetu.

Do tej pory, żeby dowiedzieć się, jaką umowę zawarł dany urząd i na jakich warunkach, trzeba było składać wniosek o dostęp do informacji publicznej i czekać na odpowiedź. CRU ma to zmienić – dane mają być dostępne od ręki, w jednym miejscu i bez dodatkowej biurokracji.

📌 Od 1 lipca 2026 r. obowiązek wpisywania umów wszedł w życie dla wszystkich jednostek, i to bez okresów przejściowych! Nie wprowadzono planowanych progów kwotowych, co oznacza, że obowiązek rejestracji nie zależy od wartości umowy. Nawet drobne zlecenia powinny trafiać do rejestru.

📌 Pamiętajcie jednak, że nie każdą umowę znajdziecie w CRU, ponieważ do rejestru trafiają umowy, które spełniają łącznie kilka warunków:
✅ stanowią zamówienie w rozumieniu przepisów Prawa zamówień publicznych – czyli jednostka publiczna nabywa od zewnętrznego wykonawcy dostawy, usługi lub roboty budowlane,
✅ mają charakter odpłatny (jednostka płaci za coś, a nie zarabia),
✅ zostały zawarte w formie pisemnej, dokumentowej, elektronicznej lub innej formie szczególnej.

Oczywiście liczy się faktyczny charakter umowy, a nie jej nazwa. Nawet akceptacja oferty mailem albo złożenie zamówienia bez podpisywania formalnego kontraktu może zostać potraktowane jako umowa podlegająca wpisowi (jeśli spełnia wymogi zamówienia), mimo że cały proces przebiegł „mniej formalnie”.

Obowiązek dotyczy też umów zawieranych na rzecz danej jednostki, np. przez centrum usług wspólnych. Oznacza to, że jeśli jedna umowa obejmuje kilka jednostek, każda z nich wpisuje ją w części, która jej dotyczy.

📌 Nie każda umowa z udziałem sektora publicznego trafi do CRU. Poza rejestrem pozostają między innymi:
✅ umowy, z których jednostka publiczna czerpie przychód, a nie ponosi wydatek – na przykład umowy najmu lub dzierżawy, gdy to urząd jest wynajmującym,
✅ umowy objęte klauzulami niejawności oraz dotyczące ochrony informacji niejawnych,
✅ umowy służb specjalnych,
✅ umowy jednostek podległych Ministrowi Obrony Narodowej,
✅ umowy placówek zagranicznych.

❗ CRU nie obejmuje umów zawieranych między prywatnymi przedsiębiorcami.

📌 Warto dodać, że w CRU są publikowane podstawowe informacje o umowie, a nie jej pełna treść, czyli m.in.:
✅ strony umowy,
✅ data zawarcia umowy,
✅ konkretnie opisany przedmiot umowy,
✅ wartość umowy,
✅ źródło finansowania.

Oznacza to, że jeśli Wasza firma realizuje zlecenie dla gminy, szkoły czy szpitala, informacja o tym, ile na tym zarobiliście i czego dotyczyła współpraca, będzie jawna i dostępna dla każdego.

No dobra, ale kto odpowiada za wpisanie umowy do rejestru? 🤔

📌 Za prowadzenie CRU odpowiada Minister Finansów, jednak dane o zawartych umowach wprowadzają do systemu kierownicy poszczególnych jednostek. Zwykle umowa powinna się pojawić w rejestrze, w ciągu 30 dni od jej zawarcia. Brak wpisu albo wprowadzenie danych niezgodnych z rzeczywistością może wiązać się z odpowiedzialnością prawną osoby odpowiedzialnej za rejestr w danej jednostce.

Oczywiście nie zaszkodzi, jeśli upewnicie się, że dane dotyczące przedmiotu i wartości umowy są zgodne ze stanem faktycznym. To urząd wprowadza dane, ale to Wasza firma będzie widoczna w rejestrze.

📌 Jeśli Wasza firma planuje współpracę z sektorem publicznym rejestr może dostarczyć Wam wielu cennych informacji. CRU możecie wykorzystać, żeby:
✅ sprawdzić, jakie umowy i z jakimi firmami zawiera dany urząd czy samorząd – to pomaga zorientować się w rynku zamówień publicznych,
✅ zweryfikować skalę i charakter kontraktów zawieranych przez konkurencję,
✅ monitorować, czy interesujące Was instytucje regularnie zlecają usługi zbliżone do tych, które oferuje Wasza firma,
✅ lepiej przygotować ofertę, znając realne stawki, jakie płaci sektor publiczny za podobne usługi.

Ostatnio w mediach społecznościowych trafiliśmy na dyskusję o wyborze formy opodatkowania. Jedna osoba poskarżyła się, ż...
21/09/2026

Ostatnio w mediach społecznościowych trafiliśmy na dyskusję o wyborze formy opodatkowania. Jedna osoba poskarżyła się, że biuro rachunkowe nie chce jej nic doradzić w tym zakresie. W odpowiedzi posypały się porady dotyczące… konieczności zmiany biura! Cóż, może to „wsparcie” od konkurencji, a może po prostu są tematy, o które lepiej nie pytać obcych ludzi w Internecie. 😉

Przynajmniej dla nas taka dyskusja, to doskonały pretekst, żeby Wam wyjaśnić, czym różni się praca księgowego od pracy doradcy podatkowego. I czemu księgowy NAPRAWDĘ nie może doradzać m.in. w sprawie optymalizacji podatków.

📌 Księgowa lub księgowy przede wszystkim::
✅ prowadzi księgi rachunkowe lub podatkowe (KPiR, ewidencje VAT),
✅ rozlicza podatki na podstawie dokumentów, które dostarczacie,
✅ przygotowuje i wysyła deklaracje do urzędu skarbowego i ZUS,
✅ sporządza sprawozdania finansowe,
✅ pilnuje terminów i formalności kadrowo-płacowych.

Zawód księgowego w Polsce nie jest dziś prawnie regulowany (niestety). Oznacza to, że nie trzeba mieć licencji czy zdawać państwowego egzaminu, żeby prowadzić księgi. Z pewnością jest to powód tak dużej dostępności usług księgowych na rynku. Opłaca się jednak pamiętać, że jest to też powód, dla którego warto wybierać biuro rachunkowe świadomie, sprawdzając doświadczenie i wiedzę pracowników, a nie tylko cenę.

📌 Doradca podatkowy to zawód zaufania publicznego, uregulowany ustawą z 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym. Zwykła ścieżka, aby zostać doradcą podatkowym obejmuje spełnienie ustawowych warunków, praktykę zawodową, egzamin oraz wpis na listę doradców podatkowych prowadzoną przez Krajową Radę Doradców Podatkowych, działającą w ramach Krajowej Izby Doradców Podatkowych (istnieją też szczególne ścieżki dla niektórych zawodów prawniczych i finansowych). Te regulacje formalne powodują, że doradca podatkowy zyskuje uprawnienia, których nie ma księgowy, m.in.:
✅ wydawanie opinii, porad i wyjaśnień w sprawach podatkowych,
✅ doradztwo w wyborze formy opodatkowania, struktury działalności czy dostępnych ulg (nie może jednak proponować rozwiązań pozornych, sztucznych ani służących unikaniu opodatkowania z naruszeniem prawa),
✅ prowadzenie w imieniu klienta sporów z fiskusem, w tym, w trakcie kontroli podatkowych.

Krajowa Izba Doradców Podatkowych tłumaczy, że doradca koncentruje się przede wszystkim na prawie podatkowym i doradztwie, natomiast księgowy przede wszystkim prowadzi księgi rachunkowe i rozliczenia.

Jak zapewne już sami widzicie, jeśli np. prowadzicie jednoosobową działalność i pytacie księgowego, czy ryczałt nadal Wam się opłaca, czy lepiej przejść na zasady ogólne, to powinniście zostać odesłani do doradcy podatkowego. Takie pytanie dotyczy bowiem istotnej decyzji podatkowej, a nie informacji o tym, co znajduje się w księgach.

Czemu to rozróżnienie jest takie ważne? 🤔

❗ Udzielanie indywidualnych porad, opinii i wyjaśnień dotyczących obowiązków podatkowych, jest zastrzeżone dla podmiotów uprawnionych. Wykonywanie takich czynności bez uprawnień może skutkować grzywną do 50 000 zł. Ogólna informacja o podatkach i przepisach nie jest jednak doradztwem podatkowym – uczciwe biuro zna granice.

Czy wiecie o tym, że od 13 kwietnia 2026 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące zwolnień lekarskich? 🤔Zmiana, która wes...
14/09/2026

Czy wiecie o tym, że od 13 kwietnia 2026 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące zwolnień lekarskich? 🤔

Zmiana, która weszła w życie, w kwietniu dotyczy regulacji zagadnień związanych z tym, co można robić w czasie przebywania na zwolnieniu lekarskim.

📌 Nadal obowiązuje zasada, że ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia lekarskiego od pracy, jeśli w czasie L4 wykonuje pracę zarobkową. Ale… Do ustawy wprowadzono (w końcu) definicję pracy zarobkowej oraz pojęcie aktywności niezgodnej z celem zwolnienia:
✅ Praca zarobkowa, która powoduje utratę zasiłku chorobowego, to każda czynność mająca charakter zarobkowy, niezależnie od stosunku prawnego będącego podstawą jej wykonania. Ustawodawca wyłączył z tej definicji „czynności incydentalne, których podjęcie w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności”. Uważajcie jednak – istotną okolicznością NIE może być polecenie pracodawcy.
✅ Aktywność niezgodna z celem zwolnienia od pracy, to wszystkie działania, które utrudniają lub wydłużają proces leczenia lub rekonwalescencji. Tu również ustawodawca przewidział wyłączenia, do których należą zwykłe czynności dnia codziennego lub czynności incydentalnych wynikające z istotnych okoliczności.

No dobra, to co się właściwie zmieniło?

❗ Do tej pory ubezpieczony tracił zasiłek chorobowy, gdy wykorzystywał zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia. Od kwietnia ubezpieczony traci zasiłek chorobowy, jeżeli PODEJMUJE AKTYWNOŚĆ niezgodną z celem tego zwolnienia.

📌 W praktyce oznacza to, że zwykłe codzienne czynności nie spowodują utraty zasiłku, o ile zwolnienie jest wykorzystywane zgodnie z jego przeznaczeniem. Można zatem przestać się stresować takimi sprawami, jak np.:
✅ wyjście do apteki po leki,
✅ zrobienie niezbędnych zakupów spożywczych,
✅ wizyta u lekarza lub w przychodni.

📌 Jednak nadal można utracić prawo do zasiłku za cały okres zwolnienia, jeśli osoba przebywająca na L4:
✅ podejmie jakąkolwiek pracę zarobkową (łącznie z pracą w ramach własnej JDG),
✅ podjęła działanie, które utrudnia lub wydłuża leczenie (np. wyjazd na narty w trakcie rehabilitacji kolana),
✅ wykonała jednorazowe polecenie służbowe (nawet drobne).

Jeśli ZUS w ramach kontroli przyłapie osobę przebywającą na L4 na wykonywaniu którejś z powyższych czynności istnieje spore ryzyko utraty prawa do zasiłku. Warto jednak pamiętać o tym, że z każdej kontroli sporządzany jest protokół, którego kopia jest dostarczona osobie kontrolowanej. Osoba kontrolowana ma 7 dni na zgłoszenie ewentualnych zastrzeżeń do protokołu.

📌 Pracodawcy, którzy zatrudniają mniej niż 21 osób ubezpieczonych, od 13 kwietnia 2026 roku mogą samodzielnie kontrolować, czy pracownik prawidłowo wykorzystuje zwolnienie lekarskie. Aby skorzystać z tego prawa pracodawca musi pamiętać o tym, że:
✅ kontrola dotyczy wyłącznie okresu, za który wypłaca wynagrodzenie chorobowe (czyli zwykle pierwszych 33 dni, a przy pracownikach po 50. roku życia – 14 dni),
✅ kontrola musi być przeprowadzona zgodnie z ustawowymi wymogami formalnymi,
✅ kontrola może objąć również osoby, które utraciły tytuł do ubezpieczenia, ale nadal pobierają świadczenie,
✅ ustawa daje osobie kontrolującej prawo wstępu na teren nieruchomości w miejscu prowadzenia działalności lub miejscu zamieszkania osoby kontrolowanej.

W nowych przepisach ujednolicono też sposób liczenia pierwszego dnia zwolnienia. Do tej pory zdarzało się, że jeśli pracownik przepracował część dnia, a dopiero później otrzymał zwolnienie, ten dzień nie zawsze wliczał się do okresu zasiłkowego. Po zmianach pierwszy dzień zwolnienia zawsze wchodzi w skład okresu L4 (nie ma znaczenia, czy danego dnia pracownik wykonywał jeszcze obowiązki służbowe).

Zmieniło się też sporo, jeśli chodzi o lekarzy orzeczników, ale nie będziemy was tym zanudzać. Dla przedsiębiorców i pracowników nie jest to aż tak istotna zmiana. Zamiast tego króciutko wspomnimy o ważnej zmianie, która nas czeka w 2027 r.

📌 Od 1 stycznia 2027 r. lekarz (na żądanie ubezpieczonego posiadającego więcej niż jeden tytuł do ubezpieczenia) może nie wystawić zwolnienia lekarskiego z określonego tytułu, jeżeli praca zarobkowa w tym miejscu będzie mogła być wykonywana z uwagi na rodzaj tej pracy. Oznacza to, że osoba, która np. pracuje na umowę o pracę u jednego pracodawcy i umowę zlecenie u drugiego pracodawcy otrzyma L4 tylko u jednego pracodawcy. U drugiego – ze względu na charakter pracy – będzie mogła w tym czasie świadczyć pracę.

Jak myślicie, czy są to zmiany na plus? Dajcie znać w komentarzu, co o tym myślicie – jesteśmy bardzo ciekawi Waszego zdania. 😊

Czy wiedzieliście o tym, że nawet przynoszącej dochody firmie może zabraknąć środków na terminowe regulowanie zobowiązań...
20/08/2026

Czy wiedzieliście o tym, że nawet przynoszącej dochody firmie może zabraknąć środków na terminowe regulowanie zobowiązań?

Dzisiaj wyjaśnimy Wam, czym jest utrata płynności finansowej i czemu do niej dochodzi. To ważny temat, więc warto zapisać post na później. 😊

Zacznijmy od podstaw, czyli wyjaśnienia, czym w ogóle jest płynność finansowa.

🔎 W dużym skrócie: Płynność finansowa to zdolność do terminowego regulowania zobowiązań. Firma musi zatem mieć odpowiednią ilość gotówki wtedy, kiedy jest ona potrzebna. W praktyce przedsiębiorstwo może mieć zyski na papierze i jednocześnie tracić płynność, bo np. pieniądze są zamrożone w niezapłaconych fakturach.

📌 Za utratą płynności zazwyczaj stoi kilka nakładających się na siebie powodów, głównie:
✅ przedłużające się zatory płatnicze,
✅ błędy w zarządzaniu finansami,
✅ brak monitoringu przepływów pieniężnych,
✅ brak monitoringu czynników zewnętrznych, które mają wpływ na finanse firmy.

Przyjrzyjmy się dokładniej tym powodom.

🔎 Zator płatniczy to sytuacja, w której kontrahent nie opłaca faktury w terminie. Jeśli jest to duży klient albo takich zatorów jest więcej, firmie może zacząć brakować gotówki na opłacanie własnych zobowiązań.

Zatory płatnicze najczęściej są wynikiem:
✅ braku sprawdzania wiarygodności nowych kontrahentów,
✅ zbyt długich terminów płatności (30, 60 a nawet 90 dni),
✅ braku konsekwencji w egzekwowaniu należności.

Łatwiej uniknąć zatorów płatniczych, stosując przedpłaty lub zaliczki. Koniecznie trzeba też reagować, gdy płatności nie wpływają w terminie!

🔎 Błędy w zarządzaniu finansami, przez które firma może stracić płynność finansową to przede wszystkim:
✅ brak rezerwy finansowej na trudniejszy okres lub nagłe wydatki,
✅ inwestycje finansowane z bieżących obrotów zamiast z odrębnego finansowania,
✅ brak konsekwentnie przestrzeganej polityki windykacyjnej wobec spóźniających się kontrahentów (co może prowadzić do zatorów płatniczych),
✅ zbyt duże zamrożenie kapitału w zapasach magazynowych.

🔎 Monitoring przepływów pieniężnych pozwala analizować, kiedy dokładnie środki wpływają i wypływają z firmy. Bez tej wiedzy problem z płynnością jest zauważany dopiero wtedy, gdy na koncie brakuje pieniędzy na przelew. Zgodzicie się z nami, że to trochę późno? Firma w takim momencie ma już niewielkie pole manewru do rozwiązania problemu.

🔎 Na płynność firmy wpływają również czynniki zewnętrzne. Zazwyczaj przedsiębiorca ma na nie ograniczony wpływ (albo nawet zerowy). Warto jednak je monitorować i reagować z wyprzedzeniem. Do takich czynników należą m.in.:
✅ rosnące koszty stałe (energii, paliwa, wynagrodzeń, ZUS),
✅ zmiany podatkowe i regulacyjne,
✅ wahania kursów walut,
✅ wzrost cen surowców,
✅ spowolnienie gospodarcze (może dotyczyć tylko danej branży).

Czemu utrzymanie płynności finansowej jest tak ważne?

📌 Chyba nie musimy Was przekonywać, że brak gotówki przekłada się na funkcjonowanie firmy. Drobne opóźnienia w płatnościach z czasem mogą przerodzić się w poważne trudności, takie jak m.in.:
✅ przerwanie ciągłości dostaw,
✅ utrata zaufania kontrahentów i partnerów biznesowych,
✅ problemy z wypłatą wynagrodzeń (i utratę wykwalifikowanych pracowników),
✅ koniecznością rezygnacji z części zamówień czy spowolnieniem realizacji projektów.

Nieopłacone w terminie raty kredytu czy faktury generują też koszty w postaci odsetek lub, co gorsza, mogą pojawić się koszty windykacji czy nawet postępowania sądowego. Pogarsza się również zdolność kredytowa firmy, bo firma z zaległościami lub wpisami w rejestrach dłużników ma trudniejszy dostęp do finansowania zewnętrznego. Również dostawcy, mogą w odpowiedzi na opóźnienia w płatnościach zażądać przedpłat, skrócić terminy płatności, albo nawet zrezygnować ze współpracy.

Jak sami widzicie, przedsiębiorca po prostu musi wiedzieć, kiedy pieniądze wpływają i wypływają z firmy. Bez tej wiedzy trudno o bezpieczne zarządzanie finansami.

Tak, jak trudno o bezpieczne zarządzanie finansami bez profesjonalnie prowadzonej księgowości. 😉

Czy wiedzieliście o tym, że zadłużenie przedsiębiorstwa nie zawsze oznacza problemy wyłącznie dla firmy? Często konsekwe...
13/08/2026

Czy wiedzieliście o tym, że zadłużenie przedsiębiorstwa nie zawsze oznacza problemy wyłącznie dla firmy? Często konsekwencje finansowe mogą dotknąć też prywatnego majątku właściciela.

Więcej o tym, kiedy i w jakim stopniu przedsiębiorca ryzykuje własnym majątkiem dowiecie się z dzisiejszego posta. Przyjrzymy się jak to wygląda przy najczęściej wybieranych formach prowadzenia działalności, więc warto przeczytać post do końca.

Tak że, kciuk w górę i zapraszamy do lektury! 😊

❗ Stopień, w jakim przedsiębiorca ryzykuje prywatnym majątkiem jest uzależniony głównie od formy prawnej prowadzonego biznesu.

📌 Jednoosobowa działalność gospodarcza – ta forma prowadzenia działalności gospodarczej nie ma odrębnej osobowości prawnej. Oznacza to, że nie ma również formalnego podziału na majątek firmowy i majątek prywatny. Za wszystkie zobowiązania powstałe w ramach JDG przedsiębiorca odpowiada CAŁYM swoim majątkiem (również prywatnym i często wspólnym majątkiem małżeńskim).

📌 Spółka cywilna i spółka jawna – wszyscy wspólnicy odpowiadają za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem. Solidarnie i bez ograniczeń, więc wierzyciel może dochodzić całej należności tylko od jednego wspólnika. Jeśli jeden wspólnik spłaci dług w całości, może potem domagać się zwrotu odpowiedniej części od pozostałych wspólników.

Spółka jawna nieco lepiej zabezpiecza prywatny majątek wspólników, ponieważ obowiązuje w niej zasada subsydiarności. W praktyce oznacza to, że wierzyciel w pierwszej kolejności musi próbować odzyskać pieniądze z majątku spółki. Dopiero gdy taka egzekucja jest bezskuteczna, może sięgnąć do prywatnego majątku wspólników.

📌 W spółce komandytowej sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, bo odpowiedzialność zależy od roli, jaką pełni dany wspólnik:
✅ komplementariusze odpowiadają za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem osobistym (bez ograniczeń),
✅ komandytariusze odpowiadają do wysokości zadeklarowanej w umowie spółki sumy komandytowej.

📌 Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – ponieważ spółka z o.o. ma osobowość prawną jest odrębnym od właścicieli podmiotem prawa. To spółka zawiera umowy oraz spłaca swoje długi. Wspólnicy spółki z o.o. ryzykują głównie utratą wniesionych wkładów (kapitał zakładowy), ponieważ majątek prywatny właścicieli jest oddzielony od majątku spółki.

Ale…

📌 Członkowie zarządu spółki z o.o. (w praktyce często właściciele) mogą odpowiadać osobistym majątkiem za zobowiązania spółki. Dzieje się tak, gdy:
✅ egzekucja prowadzona wobec spółki jest bezskuteczna,
✅ zarząd nie złożył we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki.

Członek zarządu może uwolnić się od tej odpowiedzialności, jeśli wykaże, że wniosek o upadłość złożono w terminie albo że niezłożenie go nie wynikało z jego winy.

🔎 Warto pamiętać o tym, że w przypadku JDG, spółki cywilnej i spółki jawnej oraz komplementariuszy spółki komandytowej niespłacone długi mogą skończyć się egzekucją komorniczą prowadzoną również z prywatnego majątku. W wielu przypadkach komornik może sięgnąć również po składniki wspólnego majątku małżonków.

🔎 Egzekucją komorniczą mogą zostać objęte m.in.:
✅ środki na rachunkach bankowych,
✅ ruchomości o wartości handlowej (np. sprzęt elektroniczny, meble czy samochód),
✅ nieruchomości.

W przypadku spółki z o.o. komornik prowadzi egzekucję z majątku spółki (wyjątkiem jest opisana wcześniej sytuacją członka zarządu odpowiadającego subsydiarnie). Komornik może jednak zająć majątek prywatny, jeśli wspólnik poręczył osobiście za zobowiązania spółki, np. jako poręczyciel kredytu bankowego.

Jak widzicie, problemy finansowe firmy mogą zagrozić prywatnemu majątkowi przedsiębiorcy. Opłaca się o tym pamiętać, wybierając formę prowadzonej działalności.

Słyszeliście już o projekcie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, który ma ograniczyć fikcyjne samozatrudn...
07/08/2026

Słyszeliście już o projekcie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, który ma ograniczyć fikcyjne samozatrudnienie? 🤔

O co chodzi? Już wyjaśniamy!

📌 Od 8 lipca 2026 roku PIP ma możliwość administracyjnego „przekształcenia” umowy cywilnoprawnej (zlecenia, umowy o dzieło czy kontraktu B2B) w umowę o pracę. Inspektor nie musi już kierować sprawy do sądu, żeby stwierdzić, że relacja, którą strony nazwały współpracą biznesową, w rzeczywistości jest zatrudnieniem pracowniczym.

❗ UWAGA! Kodeks pracy się nie zmienił. Definicja stosunku pracy pozostaje taka sama, jak przed reformą. Zmienił się tylko sposób egzekwowania tych przepisów przez PIP.

📌 Oto jakie nowe uprawnienia dostał PIP:
✅ Okręgowy inspektor pracy ma teraz uprawnienia do wydawania decyzji administracyjnej stwierdzającej istnienie stosunku pracy (nie tworzy nowej relacji prawnej między stronami. Inspektor tylko stwierdza fakt że relacja, która już istnieje między firmą a wykonawcą, ma cechy stosunku pracy zgodnie z art. 22 Kodeksu pracy, niezależnie od tego, jak strony nazwały łączącą je umowę).
✅ Możliwość prowadzenia kontroli zdalnych (firmy mają obowiązek przekazywania kopii dokumentów w formie elektronicznej, co ma przyspieszyć i uprościć postępowania).
✅ Wymianę danych z ZUS i Krajową Administracją Skarbową – PIP zyskała lepszy dostęp do informacji o zgłoszeniach do ubezpieczeń, rozliczeniach podatkowych i formach zatrudnienia, co ułatwia typowanie firm do kontroli.
✅ Wyższe kary finansowe – maksymalna grzywna za wykroczenia przeciwko prawom pracownika wzrosła z 30 000 zł do 60 000 zł (jeśli wykroczenie się powtarza, grzywna może wzrosnąć nawet do 90 000 zł).

No dobra, ale jak PIP ocenia, czy współpraca jest w rzeczywistości stosunkiem pracy? 🤔

Punktem wyjścia pozostaje art. 22 § 1 Kodeksu pracy, który definiuje stosunek pracy jako sytuację, w której pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca zobowiązuje się zatrudniać go za wynagrodzeniem.

📌Na podstawie tego przepisu oraz utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego o istnieniu stosunku pracy przesądzają:
✅ praca pod kierunkiem zatrudniającego (wykonawca podlega bieżącym poleceniom, jego praca jest planowana, koordynowana i nadzorowana przez drugą stronę w sposób wykraczający poza standardowe rozliczanie efektu usługi),
✅ wyznaczone jest miejsce i czas wykonywania pracy (firma narzuca konkretne godziny i/lub konkretną lokalizację nie pozostawiając wykonawcy realnej swobody w organizowaniu swojego czasu pracy),
✅ osobiste i ciągłe świadczenie pracy (zadania muszą być wykonywane osobiście przez daną osobę, w sposób regularny i powtarzalny),
✅ zatrudniający ponosi całe ryzyko gospodarcze (ekonomiczne, organizacyjne i socjalne związane z prowadzoną działalnością).

Warto pamiętać, że ocena sytuacji nigdy nie powinna sprowadzać się do jednej cechy. Ważna jest całościowe analiza, które elementy przeważają w danej relacji.

📌 Główny Inspektorat Pracy opublikował tzw. listę samokontroli obejmującą 42 kryteria pogrupowane w pięć głównych bloków:
✅ dobrowolność i inicjatywa (punkty 1–6),
✅ podporządkowanie i struktura (punkty 7–13),
✅ wynagrodzenie i finanse (punkty 14–25),
✅ czas i miejsce pracy (punkty 26–36),
✅ ryzyko i narzędzia (punkty 37–42).

🔎 Kryteria te inspektorzy biorą pod uwagę podczas oceny. Szczegółowe pytania to m.in.:
✅ Czy inne osoby świadczące taki sam rodzaj pracy i w takich samych warunkach są zatrudnione na umowę o pracę?
✅ Czy pracobiorca zajmuje określone stanowisko w strukturze organizacyjnej firmy?
✅ Czy pracobiorca ma przełożonego – koordynatora, dyspozytora, brygadzistę, kierownika, dyrektora?
✅ Czy pracobiorca może samodzielnie wyznaczyć do pracy kogoś w swoim zastępstwie?
✅ Czy pracobiorca otrzymuje stałe wynagrodzenie ustalone przez przedsiębiorcę?
✅ Czy rachunki z tytułu wykonania umowy cywilnoprawnej sporządza przedsiębiorca lub wskazane przez niego biuro rachunkowe?
✅ Czy godziny pracy pracobiorcy są ściśle określone umową lub wskazane przez przedsiębiorcę (grafik, harmonogram)?
✅ Czy pracobiorca ma obowiązek zgłosić przewidywaną nieobecność w pracy z wyprzedzeniem i uzyskać akceptację przedsiębiorcy?
✅ Czy pracobiorca ma obowiązek usprawiedliwić nieobecność dokumentem?
✅ Czy środki służące wykonaniu pracy (towar, narzędzia, maszyny, pojazdy) należą do przedsiębiorcy?

Im więcej sygnałów kumuluje się w danej relacji, tym większe ryzyko, że inspektor uzna umowę za fikcyjną formę zatrudnienia.

📌 Nowe przepisy wprowadzają dwuetapową procedurę, która daje pracodawcy możliwość naprawienia sytuacji przed wydaniem decyzji administracyjnej:
✅ etap pierwszy: kontrola i polecenie usunięcia naruszeń,
✅ etap drugi: jeśli firma nie zastosuje się do polecenia w wyznaczonym terminie, sprawa trafia do okręgowego inspektora pracy, który może wydać decyzję administracyjną stwierdzającą istnienie stosunku pracy.

Od momentu wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy relacja między stronami jest traktowana jako stosunek pracy (z wszystkimi konsekwencjami składkowo-płacowo-urlopowymi).

❗ Od decyzji okręgowego inspektora pracy przysługuje odwołanie do sądu pracy. Złożenie takiego odwołania wstrzymuje wykonanie decyzji do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd.

O karach i konsekwencjach związanych ze stwierdzeniem istnienia stosunku pracy pisaliśmy już w jednym z poprzednich postów. Jeśli to temat dla Was – koniecznie do niego zajrzyjcie (i zostawcie kciuka, żeby algorytm wiedział, że temat jest ważny). 😉

Ministerstwo deklaruje, że kontrole NIE będą prowadzone losowo. Inspektorzy mają typować firmy do kontroli na podstawie analizy danych i algorytmów uwzględniających między innymi wymianę informacji z ZUS i Krajową Administracją Skarbową. Czas pokaże, jak to będzie działać w praktyce…

Co myślicie o tych zmianach? Na plus czy na minus? Daj znać w komentarzu! 😊

Wakacje w pełni, a wraz z nimi rośnie zapotrzebowanie na dodatkowe ręce do pracy. Naszym zdaniem, to idealny moment, aby...
28/07/2026

Wakacje w pełni, a wraz z nimi rośnie zapotrzebowanie na dodatkowe ręce do pracy. Naszym zdaniem, to idealny moment, aby opowiedzieć Wam o pracy sezonowej. A konkretnie o tym, jak prawidłowo i bezpiecznie zatrudniać pracowników sezonowych, żeby uniknąć problemów.

Zostawcie łapkę w górę i lecimy z tematem. 😊

🔎 Czym w ogóle jest praca sezonowa (w świetle przepisów)? Praca sezonowa to taka praca, która jest uzależniona od pory roku lub warunków atmosferycznych. Branże, w których mamy do czynienia z pracą sezonową to głównie w rolnictwo, hodowla oraz zakwaterowanie czy gastronomia.

Praca sezonowa może trwać maksymalnie 9 miesięcy w roku kalendarzowym. Oznacza to, że z pracownikiem zawiera się umowę na czas określony, czyli „na sezon”. Najczęściej wykorzystuje się umowy na czas określony, czasem umowy cywilnoprawne, a czasem pracowników z agencji pracy tymczasowej.

Pamiętajcie, że sezonowość nigdy nie uzasadnia zastąpienia umowy o pracę umową cywilnoprawną. Jeśli osoba wykonuje pracę pod kierownictwem, w miejscu i czasie przez Was wyznaczonym – to jest stosunek pracy. I nie ma znaczenia, jak nazwiecie umowę. 😉

❗ Umowę o pracę zawieraną w ramach pracy sezonowej można zawrzeć ponad limity zawarte w przepisach Kodeksu pracy (Limit 33 miesięcy lub 3 umów okresowych). Warunek: w umowie o pracę należy wskazać, że umowa została zawarta na czas określony w celu wykonywania prac o charakterze sezonowym. Trzeba też wskazać, że zawarcie umowy w danym przypadku służy zaspokojeniu rzeczywistego okresowego zapotrzebowania, czyli że pracownik jest zatrudniany do prac, które są wykonywane wyłącznie w danym okresie.

📌 Pracownicy sezonowi zatrudniani na umowę o pracę:
✅ mają prawo do takich samych warunków pracy i wynagrodzenia jak pracownicy stali wykonujący analogiczne zadania,
✅ przysługuje im urlop wypoczynkowy proporcjonalny do okresu zatrudnienia, często rozliczany w formie ekwiwalentu,
✅ nie obowiązuje limit trzech umów na czas określony, dlatego możliwe jest zawieranie kolejnych umów sezonowych bez obawy automatycznego przekształcenia w umowę na czas nieokreślony,
✅ pracodawca ma te same obowiązki w zakresie BHP, badań lekarskich, szkoleń, odzieży roboczej i napojów chłodzących przy pracach na otwartym terenie jak przy „zwykłej” umowie o pracę.

Czy można zatrudniać pracowników sezonowych na umowę zlecenie? 🤔

Tak jak już wspomnieliśmy wyżej, rodzaj umowy zależy od charakteru pracy. Umowa zlecenia jest umową starannego działania, a zawarcie takiej umowy wymaga zgodnego oświadczenia stron na realizację prac sezonowych. Zawarcie takiego rodzaju umowy może być właściwe, jeśli charakter wykonywanej pracy pozwala na pełną samodzielność zleceniobiorcy w wykonaniu umowy.

📌 Firmy mogą też korzystać z pomocy pracowników zatrudnionych przez agencję pracy tymczasowej. Musicie jednak pamiętać o tym, że pracownik tymczasowy może zostać skierowany przez agencję pracy tymczasowej do wykonywania pracy tymczasowej na rzecz jednego pracodawcy przez okres nieprzekraczający łącznie 18 miesięcy w okresie obejmującym 36 kolejnych miesięcy

📌 Wakacje to też czas, gdy wielu pracodawców sięga po młodocianych pracowników. Ostrożnie, tu obowiązują jednak bardziej rygorystyczne zasady:
✅ Młodocianych można zatrudniać wyłącznie przy pracach lekkich, które nie zagrażają ich zdrowiu, życiu i rozwojowi oraz nie kolidują z obowiązkiem szkolnym. Jako pracodawca musicie prowadzić wykaz takich prac i zapoznać z nim pracownika przed rozpoczęciem zatrudnienia.
✅ Dzieci poniżej 15 lat mogą pracować zarobkowo tylko przy działalności kulturalnej, artystycznej, sportowej lub reklamowej. Taka praca wymaga zgody przedstawiciela ustawowego oraz zezwolenia inspektora pracy.
✅ Młodocianych nie można zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej. Tygodniowy i dobowy czas pracy młodocianych jest ściśle limitowany.
✅ Umowę podpisuje sam młodociany, nie jego rodzice. Rodzicom przysługuje jednak prawo rozwiązania umowy, jeśli uznają, że jest ona niekorzystna dla dziecka.

A co z zatrudnianiem cudzoziemców do pracy sezonowej?

📌 Praca sezonowa cudzoziemca wymaga specjalnego zezwolenia na pracę sezonową (tzw. zezwolenie typu S). Cudzoziemiec nie może jej świadczyć na podstawie samego oświadczenia o powierzeniu pracy, jak to bywa przy innych rodzajach zatrudnienia cudzoziemców.

📌 Wyjątkiem są obywatele Ukrainy korzystający z ochrony czasowej (PESEL UKR). Mogą oni podjąć pracę sezonową bez żadnych zezwoleń, a pracodawca ma jedynie obowiązek powiadomienia urzędu pracy o podjęciu przez nich pracy (w ciągu 7 dni). Dla obywateli Armenii, Białorusi, Mołdawii i Ukrainy istnieje też możliwość uzyskania zezwolenia wielosezonowego obejmującego do trzech kolejnych lat.

❗Jeśli zapewniacie cudzoziemcowi zakwaterowanie, musicie zawrzeć z nim odrębną pisemną umowę określającą warunki najmu, a czynsz nigdy nie może być potrącany z wynagrodzenia.

Adres

Ulica Tysiąclecia 14a
Opole
45-462

Godziny otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Biuro Rachunkowe A.Babska & Wspólnicy Sp z oo opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Biuro Rachunkowe A.Babska & Wspólnicy Sp z oo:

Skróty

Udostępnij