24/08/2026
🔎 Elastyczny grafik nie przesądzi o umowie zlecenie, jeśli w praktyce firma zarządza osobą jak pracownikiem.
Od 8 lipca 2026 r. przedsiębiorcy mogą występować do Głównego Inspektora Pracy o indywidualne interpretacje dotyczące kwalifikacji modelu współpracy.
Pierwsze rozstrzygnięcia pokazują, że nie ma prostego testu, który przesądza o tym, czy mamy do czynienia z umową zlecenie, B2B czy stosunkiem pracy.
Nie wystarczy określić:
👉 elastyczne dobieranie godzin to zlecenie
👉 korzystanie ze sprzętu firmy to etat
Granica przebiega między organizowaniem usługi a zarządzaniem człowiekiem.
Przykładem jest interpretacja dotycząca studentów wykonujących zadania sprzedawców i pracowników produkcji.
Na pierwszy rzut oka model był bardzo elastyczny:
📅 studenci sami zgłaszali dyspozycyjność,
⏰ wskazywali dni i godziny,
🎓 firma uwzględniała zajęcia, sesje i inne obowiązki.
Można bylo dojść do wniosku: skoro sami decydują, kiedy przychodzą, trudno mówić o typowym podporządkowaniu.
Ale GIP spojrzał głębiej.
Kiedy student pojawiał się już w firmie, to przedsiębiorca decydował, jakie zadania ma wykonać, gdzie jest potrzebny i w jaki sposób zostanie włączony w bieżący proces pracy.
I właśnie tu pojawia się ryzyko.
✍️ Można dać człowiekowi swobodę wyboru dnia pracy, a jednocześnie bardzo mocno podporządkować go organizacji w czasie wykonywania zadań.
Sama elastyczność grafiku nie przesądza więc jeszcze o charakterze umowy.
💬 Jak wygląda to u Ciebie?
Czy zleceniobiorca naprawdę organizuje swoją pracę samodzielnie, czy tylko wybiera godziny, a potem działa jak każdy pracownik zespołu?
👉 Skomentuj i udostępnij ten post osobie, która odpowiada za organizację pracy w firmie.
🔎 Więcej już w środowym wydaniu HR Detektywów. To będzie nasze 200. wydanie. i będzie niespodzianka!
HR Detektywi zawsze na posterunku!