Prawo i Podatki Kubiak i Wspólnicy

Prawo i Podatki Kubiak i Wspólnicy

Udostępnij

Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Prawo i Podatki Kubiak i Wspólnicy, Usługi podatkowe, Heweliusza 11, Gdansk.

26/08/2026

Masz 11 miesięcy, żeby naprawić swoje B2B bez grzywny. Potem to okno się zamyka i nikt Ci o tym nie przypomni.

Od 8 lipca okręgowy inspektor pracy może własną decyzją administracyjną uznać, że Twoje umowy B2B są w istocie umowami o pracę. Bez wyroku sądu. O tym jest nowy odcinek na kanale Finanse w Twojej Firmie, a we fragmencie w rolce Grzegorz Kubiak mówi o drugiej stronie tej samej ustawy: o okresie dostosowawczym, który kończy się 8 lipca 2027.

Warto go wykorzystać, bo w firmie usługowej z 18 mln przychodu ze sprzedaży rocznie i 12 osobami na fakturach po 15 tysięcy miesięcznie sam narzut składkowy po przekwalifikowaniu to 442 tysiące złotych rocznie. Przy marży netto 5% to prawie połowa rocznego zysku, a mówię wyłącznie o składkach. Bez urlopów, nadgodzin i korekt VAT-u.

Jeśli rozpoznajesz w tym swoją firmę, to nie jesteś wyjątkiem: B2B było i jest w Polsce standardem rynkowym od lat. Zmieniły się narzędzia kontroli, nie Twoje intencje. Różnica jest tylko w tym, czy przeliczysz to sam, czy przeliczy to za Ciebie ktoś inny w trakcie kontroli.

Link do odcinka: https://youtu.be/9foN9rl6jMM

24/08/2026

Twój wzór umowy B2B pisała kancelaria? Inspektora pracy to nie interesuje.

Od 8 lipca okręgowy inspektor pracy może własną decyzją administracyjną uznać, że Twoje B2B jest w istocie umową o pracę. Bez wyroku sądu.

O tym jest nowy odcinek na kanale Finanse w Twojej Firmie, a we fragmencie niżej Grzegorz Kubiak mówi o tym, co taki inspektor faktycznie sprawdza.

Najwyższe ryzyko jest tam, gdzie ktoś przeszedł z etatu na fakturę i nie zmieniło się nic poza formą rozliczenia: ten sam grafik, ten sam przełożony, ta sama karta do drzwi.

Jeśli rozpoznajesz tutaj swoją firmę, to nie jesteś wyjątkiem. Przez kilkanaście lat B2B było w Polsce standardem rynkowym, którego oczekiwali też sami współpracownicy. Zmieniły się narzędzia kontroli, nie Twoje intencje. Właśnie dlatego w firmie z 20 mln przychodu ze sprzedaży rocznie i kilkunastoma osobami na fakturach warto ten model przejrzeć teraz, a nie w trakcie kontroli.

Link do odcinka: https://youtu.be/9foN9rl6jMM

21/08/2026

Od 8 lipca okręgowy inspektor pracy może stwierdzić, że Twoja umowa B2B jest w istocie umową o pracę. Własną decyzją administracyjną, bez wyroku sądu.

O tym jest nowy odcinek na kanale Finanse w Twojej Firmie.

Artykuł 22 Kodeksu pracy się nie zmienił, jest dokładnie ten sam co rok temu. Zmieniło się tempo. To, co wcześniej szło przez sąd pracy dwa, czasem cztery lata, dziś kończy się decyzją urzędu. I jedna rzecz, która zaskakuje wiele osób: kontrola obejmuje także przedsiębiorców, którzy nie mają ani jednej umowy o pracę.

W odcinku przechodzę przez 5 rzeczy, na które faktycznie patrzy inspektor, bo on nie ocenia treści umowy, tylko to, jak ta współpraca wygląda w poniedziałek o 9 rano. Pokazuję też ile kosztuje przekwalifikowanie w firmie usługowej z 18 mln przychodu ze sprzedaży rocznie i 12 osobami na fakturach. Dlaczego jedna kontrola potrafi uruchomić trzy postępowania naraz i co realnie daje 12-miesięczny okres dostosowawczy, który kończy się 8 lipca 2027. I czego nie daje, bo w sieci krąży wersja uproszczona.

Jest w tym wszystkim jeden ruch, który po wejściu kontroli wydaje się najbardziej naturalny, a jest najdroższym błędem, jaki można zrobić. O nim mówię osobno.

Jeśli masz ludzi na B2B, to jest okno, w którym da się to spokojnie uporządkować. Link w komentarzu.

15/07/2026

Dwóch wspólników, po połowie udziałów, a między nimi coraz więcej różnicy zdań. Zwykle nikt się tym nie przejmuje, bo przecież "się dogadamy"...

Do dnia, w którym nagle nie ma się jak dogadać i firma staje w miejscu.

Całą tę sytuację da się rozbroić jednym dokumentem, spisanym wtedy, kiedy wszyscy jeszcze się "lubią", czyli umową spółki. W nowym odcinku na YouTube Grzegorz Kubiak pokazuje dwie drogi: klauzule wyjścia z impasu (deadlock, Texas Shootout, Russian Roulette) oraz podział 51 do 49 zamiast 50 na 50.

Dobrze napisane zasady gry, ustalone legalnie i z góry, żeby było do czego wrócić w dniu, w którym zgody zabraknie.

Cały odcinek znajdziesz na kanale Finanse w Twojej Firmie: https://youtu.be/Z6tQfJbB38M

13/07/2026

50/50. Czyli najpopularniejszy podział udziałów w polskich spółkach. I jeden z najskuteczniejszych sposobów, żeby zatrzymać własną firmę.

Dopóki wspólnicy się zgadzają, ten podział wydaje się idealny: po równo, sprawiedliwie, po partnersku. Problem w tym, że najważniejsze decyzje w spółce z o.o. zapadają uchwałą, a uchwała wymaga większości głosów. Przy 50/50 tej większości, co oczywiste, nie ma nikt. Wystarczy jedna sprawa, w której macie inne zdanie i firma staje.

Mamy takie sprawy na biurku. Biznesy budowane kilkanaście lat, z kilkudziesięcioma milionami złotych przychodu ze sprzedaży, zatrzymują się nie dlatego, że rynek się załamał, tylko dlatego, że dwóch ludzi przestało się dogadywać, a umowa spółki nie przewidziała, co wtedy zrobić.

Różnica zdań to normalna część prowadzenia biznesu. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy w umowie nie ma mechanizmu, który tę różnicę rozstrzygnie.

W najnowszym odcinku Grzegorz Kubiak rozkłada ten temat na części pierwsze: jak wygląda pat wspólników w praktyce i co zapisać w umowie, zanim będzie potrzebna.

Całość na kanale "Finanse w Twojej Firmie" na YouTube: https://youtu.be/Z6tQfJbB38M

10/07/2026

Podział udziałów 50 na 50 to najbardziej sprawiedliwy sposób na to, żeby pewnego dnia zatrzymać własną firmę.

Tak zaczyna się większość spółek w Polsce. Dwóch ludzi wkłada w biznes tyle samo pracy i pieniędzy, więc dzielą się po równo. To najbardziej naturalna decyzja na świecie i przez lata nikt nie czuje z nią żadnego problemu. Dopóki się zgadzacie, ten podział jest po prostu niewidzialny.

Problem w tym, że w spółce z o.o. najważniejsze decyzje zapadają uchwałą wspólników, a uchwała wymaga większości głosów. Przy 50 na 50 tej większości nie ma nikt.

Wystarczy jeden poważny spór i nie zatwierdzicie sprawozdania finansowego, nie powołacie zarządu, nie wypłacicie zysku. Każdy z Was ma w praktyce prawo weta.

Mamy na biurku sprawy, w których spółka z kilkunastoma milionami przychodu, świetnie działająca od kilkunastu lat, stanęła w miejscu nie dlatego, że rynek się załamał, tylko dlatego, że dwóch ludzi przestało się dogadywać. A sąd przy takim układzie to lata postępowań, bo żadna ze stron nie reprezentuje ponad połowy kapitału.

Od razu powiemy jasno: różnica zdań to normalna część prowadzenia biznesu, a podział po połowie nie jest błędem ani naiwnością. Błędem jest brak mechanizmu, który ten spór rozstrzygnie. I ten mechanizm ustala się jednym dokumentem, wtedy, kiedy jeszcze wszyscy się zgadzają.

W nowym odcinku Grzegorz Kubiak pokazuje, jak to zrobić w praktyce: klauzule deadlock z mechanizmem wykupu udziałów (Texas Shootout, Russian Roulette), podział 51 do 49 oraz prawa mniejszości, które chronią tego drugiego wspólnika.

To nie są żadne triki. To zwykłe, dobrze napisane zasady gry, ustalone legalnie i z góry, żeby było do czego wrócić w dniu, w którym zgody zabraknie.

Jeśli prowadzisz spółkę, zajrzyj do jej umowy i sprawdź, czy jest tam napisane, co się dzieje, kiedy się nie zgadzacie. Jeśli nie ma o tym ani słowa, ten odcinek jest dla Ciebie.

Obejrzyj: https://youtu.be/Z6tQfJbB38M

17/06/2026

Większość właścicieli firm traktuje fundację rodzinną jak zabawkę dla milionerów. I dlatego przy sprzedaży udziałów oddają fiskusowi 19%, którego oddawać nie musieli.

A mechanizm jest prosty. Jeśli udziały sprzedaje fundacja, cały kapitał zostaje i od razu pracuje na kolejne zyski. Podatek pojawia się dopiero przy wypłacie świadczeń: fundacja płaci wtedy 15% CIT, a najbliższa rodzina, czyli małżonek, dzieci i wnuki, ma 0% PIT.

To nie jest trik podatkowy, tylko legalna i trwała struktura, którą buduje się na lata. Nie dla każdego i nie w każdym scenariuszu się opłaca, więc każdą sytuację trzeba policzyć osobno. Ale jeśli budujesz firmę z myślą o rodzinie, te pieniądze zostają w niej i przez lata pracują na kolejne pokolenia.

W filmie Grzegorz Kubiak pokazuje ten mechanizm krok po kroku.

A cały odcinek o fundacji rodzinnej na YouTube. Link w komentarzu.

15/06/2026

Firmy warte miliony rozpadają się w dwa lata po śmierci założyciela. I nie dlatego, że biznes był zły.

Tylko dlatego, że zabrakło struktury, która by go chroniła.

Udziały wchodzą do spadku i dzielą się po równo. Dzieci, które w firmie nie pracują, chcą gotówki albo dywidend. Płynność siada, a ten kto realnie ciągnie biznes, traci kontrolę. Widzimy to regularnie.

Rozwiązaniem nie jest testament. To fundacja rodzinna, która działa zupełnie inaczej niż większość przedsiębiorców myśli.

W nowym odcinku "Finanse w Twojej Firmie" Grzegorz Kubiak rozkłada to na części: jak fundacja chroni firmę przed rozdrobnieniem, jakie daje realne korzyści podatkowe i po czym poznać, że to już temat dla Ciebie.

Cały odcinek na YouTube. Link w komentarzu.

Fundacja rodzinna: dzieci i małżonek dostają pieniądze bez PIT 12/06/2026

Grzegorz Kubiak, partner zarządzający naszej kancelarii, zadebiutował na kanale "Finanse w Twojej Firmie" na YouTube.

Na pierwszy ogień wziął temat, który nie schodzi z ust przedsiębiorców od miesięcy: fundację rodzinną.

W naszej praktyce widzimy to regularnie. Ktoś buduje firmę 30 lat, a kiedy go nagle zabraknie, udziały wchodzą do spadku i dzielą się po równo między spadkobierców. Jedno z dzieci pracuje w firmie i chce ją rozwijać, pozostałe nigdy w niej nie były i wolą gotówkę albo wypłatę dywidend, które potrafią wykrwawić biznes w najgorszym momencie.

Osoba, która ciągnie firmę na swoich plecach, traci kontrolę, bo zostaje przegłosowana. I prawie nigdy nie chodzi o to, że biznes był słaby, tylko o to, że zabrakło struktury, która by go chroniła.

W odcinku Grzegorz spokojnie, od podstaw tłumaczy, czym właściwie jest fundacja rodzinna i jak działa. Pokazuje to na przykładzie firmy wartej 20 milionów złotych: co się z nią dzieje bez żadnego zabezpieczenia, a co wtedy, gdy właściciel ułoży to z głową.

Wchodzi też w realne korzyści podatkowe, łącznie z tym, dlaczego dzieci i małżonek nie płacą PIT od wypłat z fundacji.

Ten film otwiera temat, ale go nie wyczerpuje. To dla nas dopiero początek, bo Grzegorz będzie pojawiał się na kanale regularnie.

Jeśli budujesz firmę z myślą o rodzinie, warto wiedzieć, jakim narzędziem możesz ochronić jedno i drugie. Cały odcinek o fundacji rodzinnej obejrzysz klikając w grafikę poniżej.

Fundacja rodzinna: dzieci i małżonek dostają pieniądze bez PIT Umów bezpłatną konsultację: https://ppkubiak.pl/bezplatna-konsultac...

21/05/2026

Większość przedsiębiorców, którzy stracili majątek przez rozwód, znikającego wspólnika albo chorobę, miała dobrze działającą firmę.

To nie clickbait, tylko obserwacja Grzegorza Kubiaka z 15+ lat pracy jako radca prawny z właścicielami firm 10-100 mln złotych rocznego przychodu ze sprzedaży.

"Rentowne" i "zabezpieczone" to dwa różne stany. Większość przedsiębiorców orientuje się dopiero wtedy, kiedy jeden z tych stanów jest już nieosiągalny.

Firma się rozwija, marże zdrowe, zespół rośnie, a w tle czeka jedno wydarzenie, którego nikt sobie nie zaplanował. Pozew rozwodowy. Wspólnik, który przestał być wspólnikiem. Sześciomiesięczne L4.

I nagle okazuje się, że 20 lat budowania stało na jednej nodze, mimo że umowa spółki, regulamin pracy i sprawozdania finansowe są w idealnym porządku.

Bo prawo nie chroni Cię dlatego, że istnieje. Chroni Cię dlatego, że jest dobrze ustawione pod konkretny przypadek, zanim coś się stanie.

Każdy przedsiębiorca ma w firmie cztery portfele do napełnienia, a pracuje świadomie tylko nad jednym:
1️⃣ Operacyjny: żeby firma była rentowna i miała gotówkę.
2️⃣ Bezpieczeństwa: żeby to, co zbudowałeś, nie wyparowało przez jedno zdarzenie.
3️⃣ Wolności: żeby Twój majątek nie był uwięziony w firmie.
4️⃣ Sukcesji: żeby cokolwiek z tego zostało po Tobie.

Dwa z nich - bezpieczeństwa i sukcesji - to działka kancelarii Prawo i Podatki Kubiak i Wspólnicy. W 9 na 10 przypadków są one puste, mimo że właściciel firmy jest przekonany, że "coś tam jest załatwione".

Umowa spółki sprzed 12 lat to nie jest plan na wspólnika, który nagle chce wyjść. Wspólność majątkowa to nie jest plan na rozwód. A "syn kiedyś przejmie firmę" to nie jest plan na sukcesję.

2 czerwca o 14:00 Grzegorz Kubiak razem z Wojtkiem Ploną (Plona Consulting, zewnętrzny CFO dla firm 10-100 mln) i Adrianem Gorzyckim (Przygody Przedsiębiorców, ponad 1100 wywiadów z właścicielami firm) poprowadzą bezpłatny webinar, na którym pokażą te cztery poziomy w praktyce.

Bez mówienia "jak powinno być". Konkretnie, co kosztuje opóźnienie o rok, na bazie historii z praktyki. Rozwód bez intercyzy, wspólnik bez umowy, choroba bez systemu, sukcesja bez planu.

Plus pierwsze kroki dla każdego portfela. Co sprawdzić, jaki dokument wyjąć z szuflady, jakie pytanie zadać drugiej połówce, wspólnikowi albo notariuszowi w przyszłym tygodniu.

Webinar to framework. A konferencja Finanse w Twojej Firmie, edycja trzecia (11 czerwca w Gdańsku) to ludzie, którzy te cztery poziomy zbudowali. Albo nie zbudowali i sporo na tym stracili. Wszyscy opowiedzą swoje historie, dzięki czemu uczestnicy mogą stworzyć swój Finansowy Bastion Przedsiębiorcy. Cała trójka też tam będzie.

Dla uczestników webinaru przewidziana dodatkowa niespodzianka. Link do zapisów w pierwszym komentarzu.

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Księgowa w Gdansk?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Heweliusza 11
Gdansk
80-890