08/09/2026
Jakbyś nie jeździł, i tak stracisz
Jedna z najbardziej skandalicznych ustaw jeździ na czterech kołach. Wozi się ekskluzywnym Mercedesem. Rozsiada się na skórach w BMW. Albo śmiga w sportowej czerwieni marki z koniem. Chodzi o naliczanie i odliczanie podatku VAT dotyczące samochodów osobowych w firmie.
Niewielu przedsiębiorców zwraca uwagę na to, że im droższe auto kupuje, tym więcej traci. Przykładowo, przy zakupie pojazdu za 300 tysięcy złotych, gdy podatnik odlicza jedynie połowę podatku VAT (przy zakupie podatek wynosi 69 tysięcy zł, a jedynie odliczysz 34 500 zł). Pamiętaj także, o limitach w kosztach.
Z kolei przy jego późniejszej sprzedaży podatnik ma obowiązek odprowadzić pełny VAT od ceny sprzedaży. Bo to przychód podlegający opodatkowaniu. A to bezpośrednio może generować stratę finansową.
Wpadasz w podwójną pułapkę: pierwszą przy zakupie pojazdu, w drugą przy sprzedaży pojazdu.
Nowe, komfortowe i drogie auto podnosi Twój status, ale nie poprawia Twojej sytuacji z perspektywy ekonomii. Podatkowo może się to nie opłacać. Dlatego czasami dużo lepszy jest zwykły Opel niż najbardziej wymuskany Mercedes