28/09/2026
🕯️ Dziś zapalam wirtualną świeczkę dla jednego z moich klientów.
To dla mnie bardzo przykry dzień.
Kiedy pracuje się z klientami przez wiele lat, przestają być tylko nazwiskiem na Self Assessment czy pozycją na liście klientów. Znam ich historie, rodziny, problemy, plany. Rozmawiamy nie tylko o podatkach i rachunkach, ale często po prostu o życiu.
Dlatego wiadomość o nagłej śmierci klienta naprawdę boli.
I ta sytuacja przypomniała mi też o czymś, o czym chyba większość z nas nie chce myśleć: czy nasi bliscy wiedzieliby, co zrobić i czego szukać, gdyby jutro nas zabrakło?
Dziś tak wiele rzeczy mamy tylko w telefonie. Bankowość, dokumenty, ubezpieczenia, pensions, investments, aplikacje. Telefon otwieramy twarzą albo odciskiem palca i często nikt poza nami nawet nie wie, co właściwie mamy i gdzie.
Nie chodzi o to, żeby zostawiać komuś kartkę ze wszystkimi hasłami. Ale naprawdę warto:
• mieć testament i powiedzieć bliskiej osobie, gdzie jest przechowywany;
• zostawić bezpieczną listę banków, pensions, investments, insurance, mortgage/loans i innych ważnych rzeczy;
• sprawdzić workplace/private pension i upewnić się, że nomination / expression of wish jest aktualne;
• sprawdzić life insurance i death-in-service oraz kto jest wskazany do świadczenia;
• jeżeli prowadzimy firmę, zostawić podstawową informację, kto jest księgowym i gdzie znajdują się dokumenty firmy.
Testament jest szczególnie ważny — bez niego to prawo, a nie my, określa kto dziedziczy.
Po dzisiejszym dniu sama pomyślałam, że muszę sprawdzić, czy u mnie wszystko jest uporządkowane.
Ale póki co jest to dzień zadumy
Spoczywaj w spokoju drogi kliencie