16/10/2026
Kupujecie mieszkanie razem, ale nie macie ślubu?
Kredyt to tylko połowa decyzji.
Wyobraźcie sobie taką sytuację:
Jedna osoba wnosi 120 tys. zł wkładu własnego.
Druga 30 tys.
Ratę planujecie spłacać wspólnie.
I pojawia się pytanie:
czy mieszkanie ma należeć do Was po 50%?
Właśnie takich rzeczy nie warto zostawiać na „dogadamy się później”.
Bo bank interesuje przede wszystkim to, czy kredyt będzie spłacany.
Was powinno interesować również:
→ kto i ile wnosi na początku,
→ jakie będą udziały w nieruchomości,
→ kto będzie spłacał ratę i w jakiej części,
→ co z nadpłatami, jeśli jedna osoba będzie wpłacała więcej,
→ co z pieniędzmi przeznaczonymi na remont i wyposażenie,
→ co stanie się z mieszkaniem i kredytem, jeśli kiedyś zdecydujecie się rozstać.
To nie jest planowanie najgorszego scenariusza.
To jest po prostu dobre przygotowanie do wspólnego zobowiązania na kilkaset tysięcy złotych i często 20–30 lat.
Kredyt hipoteczny można zaciągnąć wspólnie bez ślubu.
Ale zanim wybierzecie bank, dobrze ustalić między sobą zasady i odpowiednio ułożyć cały zakup, finansowanie, wkład własny i kwestie własności.
Bo „będziemy płacić razem” brzmi dobrze przy oglądaniu mieszkania.
Przy podpisywaniu dokumentów warto już wiedzieć dokładnie, co to znaczy.
Planujecie wspólny zakup mieszkania?
Napiszcie „PARA”.
Sprawdzimy najpierw finansowanie, zanim zaczniecie podejmować kolejne decyzje.
Jacek Kownacki | Ekspert w kamizelce
📞 509 319 239
📧 [email protected]
🌐 ekspertwkamizelce.pl