30/06/2026
Słyszeliście o lekarzu z Polski, który w ciągu roku zarobił ponad 1,6 mln zł z publicznego szpitala?
Kiedy sprawa trafiła do mediów, nagle okazało się, że część pieniędzy szybko oddał. Wystawione wcześniej faktury zostały skorygowane, a do szpitala wróciło około 500 tys. zł.
I tutaj mam pytanie…
Jeżeli wszystko było prawidłowe i zgodne z prawem, to po co korekta?
Oczywiście nie znam szczegółów tej sprawy i nie przesądzam, czy doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości lub wyłudzeń. Ale jako księgowa od razu pomyślałam o tym, jak podobna sytuacja wyglądałaby w Wielkiej Brytanii.
Wyobraź sobie przedsiębiorcę, który przez wiele miesięcy wystawia zawyżone lub nieprawidłowe faktury np do councilu, czy publicznego szpitala. Przez jakiś czas wszystko działa. Pieniądze wpływają na konto, nikt nie zadaje pytań.
Aż do momentu, kiedy sprawa wychodzi na jaw.
Wtedy przedsiębiorca pokornie koryguje faktury, coś tam oddaje i uznaje sprawę za zakończoną.
Problem polega na tym, że w UK samo oddanie pieniędzy nie zamyka sprawy. W analogicznej sytuacji HMRC zadałoby jedno podstawowe pytanie: czy błąd został popełniony przypadkowo, czy świadomie?
Jeżeli urząd uznałby, że faktury były celowo nieprawidłowe, konsekwencje mogłyby obejmować między innymi:
❌ postępowanie karne
❌ obowiązkowy zwrot nadpłaconej kwoty
❌ kary finansowe - w wysokości nawet do 100% szkody wyrządzonej instytucji publicznej przez zawyżone faktury
❌ zwrot za koszty sądowe oraz odsetki
Co ciekawe, bardzo duże znaczenie ma moment korekty.
Jeżeli przedsiębiorca sam zauważy błąd i zgłosi go zanim zainteresuje się nim HMRC, to kary mogą być znacznie niższe.
Jeżeli jednak korekta pojawia się dopiero wtedy, gdy sprawa trafia do mediów, kontrolerów lub sygnalistów… urząd patrzy na nią zupełnie inaczej.
Dlatego warto pamiętać o jednej rzeczy. Faktury można korygować, jeżeli popełnisz prawdziwy błąd. Jednak w sytuacji, gdy ten „błąd”, to tak naprawdę element przestępstwa, to sama korekta może nie wystarczyć.
Jak myślicie❓czy zwrot pieniędzy po wykryciu problemu powinien kończyć sprawę, czy organy powinny badać, dlaczego do problemu doszło?